"Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolne. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2011

W te letnie, jesienne dni...

 
Po długiej nieobecności przyszedł czas, tym razem, na blogowe porządki letnie. Od kilku dni mam wolne, wracam więc do świata żywych. Miałam zaplanowane domowe sprzątanie szaf i szafek, ale pogoda nie nastraja do jakiejkolwiek aktywności. Jest zdecydowanie niewakacyjna. Przynajmniej u mnie jesień za oknem. Dlatego z miłą chęcią zmieniłam plany i teraz nadrabiam blogowe i książkowe zaległości oczywiście przy kawie. 


Także teraz będzie mnie więcej u Was i Tu. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się zabrać za poszewki na poduszki, których uszycie mam w planach już dłuższy czas, ale na razie mam solidną porcję książek do pochłonięcia. Na koniec zdjęcia z wyprawy do zoo, udało nam się złapać jeden słoneczny dzień i wyrwać się z domu:)

niedziela, 13 lutego 2011

Trochę wolnego!

Zawsze jak mam mieć kilka dni wolnego planuje mnóstwo rzeczy do zrobienia. Nie inaczej jest teraz: mycie okien (żeby było widać tę wiosnę, na którą tak strasznie czekam), porządki w szafie, duuużo czytania i troszkę szycia. Niestety czas, kiedy mam wolne, jakoś tak przecieka mi między palcami i pewnie jak zwykle nie uda mi się zrobić wszystkiego, co zaplanowane. Ku rozpaczy mojej i mamy popsuła się maszyna do szycia, którą uparcie transportowałyśmy między sobą. Była już sprzętem wiekowym, szyła na niej jeszcze prababcia, potem babcia, mama i ja ... Nie wiem, czy da się ją jeszcze uratować, a szkoda, bo jakoś tak kojarzy mi się z dzieciństwem. Prababcia, głównie szyła, - stąd te skojarzenie, zresztą maszyna po prostu zawsze "była" i wtapiała się w otoczenie. Dlaczego o tym piszę? Bo ostatnimi czasy szyłam kapcie-balerinki, obdarowałam prawie wszystkich zainteresowanych, ale dla siebie zrobić nie zdarzyłam:( więc z racji tego wolnego szyje ręcznie. Trwa to trochę ale jestem twarda. Powstał jeden niecały. Pokazuje w aktualnym stanie:)

Recykling-owe kapcie-balerinki (dokładnie jeden)

1. Materiał na część zewnętrzną


2. Materiał na część wewnętrzną


3. Balerinka